Zanim wydacie kolejne pół miliona na system, którego zespół nie używa — porozmawiajmy. Jestem praktykiem z 13 latami zarządzania produkcją, który sam buduje i naprawia narzędzia AI. Lokalnie, tanio, na waszych danych — nie na slajdach.
Nie dlatego, że AI nie działa. Dlatego, że ktoś sprzedał technologię, zanim zrozumiał proces. Brzmi znajomo?
Wdrożenie ruszyło, zrobiono prezentację, a po miesiącu zespół wrócił do Excela. Narzędzie nie weszło w realny obieg pracy.
Raporty klejone ręcznie co tydzień, kopiuj-wklej między arkuszami, błędy w danych. Godziny pracy, które powinna robić maszyna.
Duzi dostawcy wyceniają wdrożenie tak, jakbyście byli korporacją. Dla firmy na 30–150 osób to przepalony budżet.
Od jednodniowego warsztatu po pełną naprawę systemu. Każda droga zaczyna się od jednej rozmowy — bez zobowiązań.
Jeden dzień. Uczę wasz zespół, jak realnie używać AI w codziennej pracy — dobór narzędzi do zadań, omijanie błędów i „halucynacji" modeli, pisanie poleceń, które działają.
5–7 dni. Sprawdzam, co poszło nie tak z istniejącym wdrożeniem, i dostajecie raport z trzema ścieżkami: co naprawić, co przebudować, a z czego zrezygnować. Bez owijania w bawełnę.
Eliminuję ręczne raportowanie. Power Query, Python, dashboardy, integracje. To, co zespół klei pół dnia, robi się samo — sprawdzone u mnie na produkcji i we własnym biznesie.
Zarządzałem produkcją w automotive. Wiem z wnętrza firmy, gdzie uciekają pieniądze i czas — bo sam za to odpowiadałem, nie czytałem o tym w raporcie.
Python, lokalne modele językowe (LLM), systemy RAG, integracje. Nie jestem agencją, która podzleca. Rozmawiacie z osobą, która dowozi działające narzędzie.
Instruktor, manager, certyfikat HR. Technologia ma sens tylko wtedy, gdy zespół jej faktycznie używa — a tego trzeba ludzi nauczyć, nie tylko im to dać.
Autorski system klasy ERP, który zbudowałem i wdrożyłem we własnej manufakturze serowarskiej. Aplikacja webowa (PWA: React + Google Apps Script), kontrola kosztów, zgodność HACCP/Sanepid, pulpit dyrektorski i wbudowany doradca AI. Pracuje na żywych danych — to nie demo, to mój codzienny narzędziownik.
Nie zaczynamy od umowy na 50 tysięcy. Zaczynamy od rozmowy, która nic nie kosztuje.
30 minut rozmowy. Opowiadacie, co macie i co nie działa. Mówię wprost, czy i jak mogę pomóc.
Wchodzę w temat głębiej, oglądam dane i procesy, dostajecie raport z konkretnymi ścieżkami i wyceną za całość.
Realizuję ustaloną ścieżkę. Naprawiony lub nowy system, dokumentacja i przeszkolony zespół, który tego używa.
Bezpłatna 30-minutowa diagnoza. Bez prezentacji sprzedażowej — konkretna rozmowa o waszym problemie.